| Witamy na Postownia.pl ! |
|---|
|
Znajdziesz tutaj wiele zagadnień z przeróżnej tematyki. Wiele poradników, opinii użytkowników itp. Jeżeli masz konto zaloguj się. Jeżeli nieposiadasz jeszcze konta to załóż je za darmo w kilka sekund. Na pewno nie pożałujesz. Uwaga! Forum może być niepoprawnie wyświetlane w przeglądarce Internet Explorer 6. Do poprawnego korzystania z forum radzimy skorzystać z Opery, Mozilli Firefox oraz Google Chrome. Zostań VIPem, kliknij w ten temat -> viewtopic.php?f=4&t=351 Pozdrawiamy, Ekipa Postownia.pl |
co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
Re: co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
Stary testament było wielkokrotnie tłumaczony. Za każdym tłumaczniem zmiana jednego wyrazu. To teraz mogła by być tam treść Harrego Pottera i każdy uważał by to za świętość.
-
BuldogPro

- Grupa: Moderator
- Posty: 142
- Z nami od: 9 lip 2009, o 20:13
- Imię: Sebastian
Re: co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
A jeśli chodzi o św. Pawła, on chyba Jezusa jako takiego nie spotkał...
Skąd masz takie wieści?
A i tego nie byłbym taki pewien...
zobaczymy...

Nie wiesz jak jest. Wierzysz, że taki jest.
Dokładnie, nie wiem, ale wierzę. Wierzę, że jest miłością.
Ja wierzę inaczej.
Jak wierzysz?
-
myist

- Grupa: Użytkownik
- Posty: 8
- Z nami od: 28 lip 2009, o 18:32
Re: co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
myist napisał(a):Skąd masz takie wieści?
Nie mówimy czasem o tym, który nazywał się Szaweł zanim go światło oślepiło? Technicznie Apostołem nie był.
myist napisał(a):Jak wierzysz?
Właśnie tak:
myist napisał(a):Wierzę, że jest miłością.
Tyle, że Miłością, która nie patrzy na płeć, orientację, nasze ciała, nawet na to czy w Nią wierzymy. Bylebyśmy byli dobrzy dla innych ludzi. Dwa Przykazania Miłości i Biblia już niepotrzebna. Przynajmniej dla mnie.
"Panem et circenses!"
-
Akai

- Grupa: Przyjaciel
- Posty: 200
- Z nami od: 11 lip 2009, o 21:01
- Lokalizacja: Pomorze
- Wiek: 20
- Imię: Konrad
Re: co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
Jak wierzysz?
nie sądzicie że ślepe wierzenie w cokolwiek jest bezsensu, jest to lekkie oderwanie się od rzeczywistości i aby w coś wierzyć trzeba poznać "za i przeciw", a potem wybrać za czym się jest???
co do 100% przestrzegania wiary, to każdy z nas w taki sposob ja przestrzega??? zgadza sie ze wszystkim co ona nam "narzuca"???
chyba nie...
-
wiatr
- Grupa: Użytkownik
- Posty: 155
- Z nami od: 16 lip 2009, o 17:44
Re: co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
O ja trochę napiszę o tym co mnie irytuje w tej wierze 
To jest akurat normalne. Chore to jest jak moherowy beret jeszcze dobrze nie wyjdzie z kościoła, a już przeklina.
No i właśnie o to chodzi Tym "wierzącym ale nie praktykującym" ;] Wierzą, modlą się itd..
ale mają awersję do kościoła do kapłanów, do tego co głoszą (czego sami nie przestrzegają-taka prawda) oraz do ludzi, którzy uważają się za lepszych od innych (prawie że za świętych), tylko z tego względu, że co niedziele są w kościele, słuchają mszy albo radio Maryja im gra całymi dniami, a jak co do czego to się później okazuje, że nawet przykazań nie pamiętają ;] albo i gorzej, bo to jak się większość naszego społeczeństwa zachowuje przekracza wszelkie granice..
Nie obrażając tutaj nikogo, taka właśnie różnica jest między praktykującymi, a tymi co mają obrzydzenie do tego co się dzieje tak naprawdę na świecie między przede wszystkim katolikami :]
Teraz test dla Tych co się właśnie uważają za lepszych (..)^ tak jak parę linijek wcześniej.
Proszę bardzo oto te 10 przykazań...
1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.
Skoro tacy jesteście praktykujący to napiszcie, że wszystkich tych przykazań przestrzegacie tak jak to powinni robić chrześcijanie 'praktykujący' <- Niektórych zdaniem...
i jak? chociaż połowę z nich przestrzegacie od chwili, w której je poznaliście ?
ja Wam odpowiem - NIE... i nadal ich nie będziecie przestrzegać.
Teraz pewnie sobie myślicie "a ona to niby przestrzega?" nie.. wszyscy grzeszymy.. popełniamy jeden grzech za drugim i nawet o tym nie myślimy
Tylko pytanie sobie sami postawcie teraz czy wokół Was ludźmi lepszymi są ci "praktykujący", czy ci co mają głęboko kapłanów i ich lanie wody ... bo to pospolita hipokryzja.
Tak naprawdę to już nawet szkoda mi słów na określanie tego wszystkiego, więc sobie odpuszczę wątek religii i pozostawię już tylko dla siebie resztę moich osobistych odczuć, myśli i wniosków.

Ps. Dobrze ktoś wcześniej napisał, że wiara to jest indywidualna sprawa i nie powinno się o niej jako takiej gadać, ale jak coś jeszcze mnie natchnie to dopiszę ;P

wiatr napisał(a):wierzący niepraktykujący
teraz co drugi mówi że taki jest, chore to:/
To jest akurat normalne. Chore to jest jak moherowy beret jeszcze dobrze nie wyjdzie z kościoła, a już przeklina.
wiatr napisał(a):W sumie czasem (wolę) być dobrym człowiekiem i być ateistą, niż co tydz. zasuwać do kościoła na klęczki, a być nazwijmy to delikatnie, złym człowiekiem:D
No i właśnie o to chodzi Tym "wierzącym ale nie praktykującym" ;] Wierzą, modlą się itd..
ale mają awersję do kościoła do kapłanów, do tego co głoszą (czego sami nie przestrzegają-taka prawda) oraz do ludzi, którzy uważają się za lepszych od innych (prawie że za świętych), tylko z tego względu, że co niedziele są w kościele, słuchają mszy albo radio Maryja im gra całymi dniami, a jak co do czego to się później okazuje, że nawet przykazań nie pamiętają ;] albo i gorzej, bo to jak się większość naszego społeczeństwa zachowuje przekracza wszelkie granice..
Nie obrażając tutaj nikogo, taka właśnie różnica jest między praktykującymi, a tymi co mają obrzydzenie do tego co się dzieje tak naprawdę na świecie między przede wszystkim katolikami :]
Teraz test dla Tych co się właśnie uważają za lepszych (..)^ tak jak parę linijek wcześniej.
Proszę bardzo oto te 10 przykazań...
1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.
Skoro tacy jesteście praktykujący to napiszcie, że wszystkich tych przykazań przestrzegacie tak jak to powinni robić chrześcijanie 'praktykujący' <- Niektórych zdaniem...

i jak? chociaż połowę z nich przestrzegacie od chwili, w której je poznaliście ?
ja Wam odpowiem - NIE... i nadal ich nie będziecie przestrzegać.
Teraz pewnie sobie myślicie "a ona to niby przestrzega?" nie.. wszyscy grzeszymy.. popełniamy jeden grzech za drugim i nawet o tym nie myślimy

Tylko pytanie sobie sami postawcie teraz czy wokół Was ludźmi lepszymi są ci "praktykujący", czy ci co mają głęboko kapłanów i ich lanie wody ... bo to pospolita hipokryzja.
Tak naprawdę to już nawet szkoda mi słów na określanie tego wszystkiego, więc sobie odpuszczę wątek religii i pozostawię już tylko dla siebie resztę moich osobistych odczuć, myśli i wniosków.

Ps. Dobrze ktoś wcześniej napisał, że wiara to jest indywidualna sprawa i nie powinno się o niej jako takiej gadać, ale jak coś jeszcze mnie natchnie to dopiszę ;P
Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem... ♫♪
na na na ;P
na na na ;P
-
motylek

- Grupa: Moderator
- Posty: 24
- Z nami od: 25 lis 2009, o 22:14
- Lokalizacja: Kielce
- Wiek: 21
- GG: 433034
- Imię: Ilona
Re: co was irytuje w wierze chrześcijańskiej
A może i ja sobie tu wtrącę swoje 5 groszy ;]
Zaznaczam, że nie jestem ani wierzący, ani praktykujący. Zostałem ochrzczony i przyjąłem komunię, bo rodzice tak chcieli, a ja gówniarz, niewiele miałem do powiedzenia. Od 18. roku życia mam cały Kościół w głębokim poważaniu, nie interesuje mnie w co kto wierzy, a samą wiarę w cokolwiek co nie istnieje i nie da się udowodnić, że istnieje traktuję wyłącznie jako narzędzie ogłupiające i ograniczające umysł, a filmy pokazujące "moherowe berety" w akcji są najlepszym argumentem, by to potwierdzić ;]
Fakt, że pewne grupy zakompleksionych ludzi bezustannie próbują uczynić z Polskiego podwórka kraj wyznaniowy jest dla mnie śmieszny, tak samo jak termin "obrażanie uczuć religijnych". Czym niby jest "obrażanie uczuć religijnych"? Bo z mojej prywatnej obserwacji wynika dość jasno (przynajmniej w Polskich realiach), że jedynymi słusznymi uczuciami religijnymi są uczucia tych pseudokatolików, którzy co niedziela zapierdzielają do kościółka na klęczkach, dają na tacę i wychodzą z owego kościółeczka tak zajebiście "bogaci duchowo", że mogą beztrosko grzeszyć, złorzeczyć, robić świństwa i podkopywać pod innymi dołki przez cały następny tydzień. Żal.
Przyznam się szczerze, że wstyd i obrzydzenie mnie ogarnia, kiedy sobie pomyślę, że w takiej właśnie wierze zostałem wychowany. Dlatego z całego serca chrzanię to. Jeśli wszyscy są tacy dobrzy i wierzący, to tym bardziej cieszy mnie fakt, że to ja jestem tym złym i nikczemnym bezbożnikiem, który widzi więcej sensu w fundamentach wiary laveyowskiego satanizmu, niż w katolicyźmie.
Thanks for your attention.
Zaznaczam, że nie jestem ani wierzący, ani praktykujący. Zostałem ochrzczony i przyjąłem komunię, bo rodzice tak chcieli, a ja gówniarz, niewiele miałem do powiedzenia. Od 18. roku życia mam cały Kościół w głębokim poważaniu, nie interesuje mnie w co kto wierzy, a samą wiarę w cokolwiek co nie istnieje i nie da się udowodnić, że istnieje traktuję wyłącznie jako narzędzie ogłupiające i ograniczające umysł, a filmy pokazujące "moherowe berety" w akcji są najlepszym argumentem, by to potwierdzić ;]
Fakt, że pewne grupy zakompleksionych ludzi bezustannie próbują uczynić z Polskiego podwórka kraj wyznaniowy jest dla mnie śmieszny, tak samo jak termin "obrażanie uczuć religijnych". Czym niby jest "obrażanie uczuć religijnych"? Bo z mojej prywatnej obserwacji wynika dość jasno (przynajmniej w Polskich realiach), że jedynymi słusznymi uczuciami religijnymi są uczucia tych pseudokatolików, którzy co niedziela zapierdzielają do kościółka na klęczkach, dają na tacę i wychodzą z owego kościółeczka tak zajebiście "bogaci duchowo", że mogą beztrosko grzeszyć, złorzeczyć, robić świństwa i podkopywać pod innymi dołki przez cały następny tydzień. Żal.
Przyznam się szczerze, że wstyd i obrzydzenie mnie ogarnia, kiedy sobie pomyślę, że w takiej właśnie wierze zostałem wychowany. Dlatego z całego serca chrzanię to. Jeśli wszyscy są tacy dobrzy i wierzący, to tym bardziej cieszy mnie fakt, że to ja jestem tym złym i nikczemnym bezbożnikiem, który widzi więcej sensu w fundamentach wiary laveyowskiego satanizmu, niż w katolicyźmie.
Thanks for your attention.
Turbodymomen musi grać w durnych reklamach. 9pm nie musi.
-
9pm

- Grupa: Przyjaciel
- Posty: 1
- Z nami od: 21 lis 2009, o 18:16
- Wiek: 26
- GG: 1818426
- Imię: Piotr
Kto przegląda forum
Postowicze przeglądający ten dział: Brak zalogowanych postowiczów i 1 gość
-
- Partnerzy



